Powrót syna
Powrót marnotrawnego syna.
Wyjechał 25.01 do Holandii zarabiać pieniądze.
Myślał, że będzie leżał i grabił piniądze.
Trochę nie wyszło.
Wrócił 22.02 z workiem kasy. Szkoda tylko, że po drodze worek się rozdarł.
Syn marnotrawny przynajmniej przyznał przed ojcem, że popełnuił błąd.
Mój jest niewinny, dobrze postępuje. Rzucił pracę w lokalnej firmie. Praca na etat, pracował po 6, 7 godzin, płaconą miał pełną dniówkę. Posiłek w pracy darmowy zapewniony.
Tyle na dziś

Komentarze
Prześlij komentarz